sobota, 23 lipca 2011

zlot i nocowanie w namiocie ;)

W czerwcu pojechaliśmy na zlot w okolice Zawiercia (Silesia Fest). Tymko pierwszy raz nocował w namiocie i bardzo Mu się podobało i zlot sam w sobie i trabanty i spanie w namiocie. Ciągle pyta kiedy znowu będziemy na zlocie i czy na pewno będziemy spać w namiocie ;)) Będziemy Synku, będziemy. Jeśli tylko Mamcia naprawi swoje plecki to już w sierpniu jedziemy w Bieszczady :D
Na zlocie było deszczowo i zimno - zwłaszcza nocami. Szczęśliwie wzięliśmy ze sobą farelka i dłuuuuuugi przedłużacz ;) i dzięki temu w naszym namiociku było cieplutko ;) i bardzo słodko się spało, co widać



Rano (przed 8!!) człowiek był wyspany, wypoczęty i gotowy na nowy dzień pełen wrażeń


Wyspany i wypoczęty człowiek jest zwykle strasznie głodny. Tak głodny że nawet jest skłonny zjeść ogórka!


Zwiedzanie, oglądanie



Na zlocie zawsze są jakieś atrakcje - tym razem była to wycieczka do pobliskiej huty szkła


Niektórzy nasi znajomi nawet się załapali i mieli szansę spróbować wydmuchać COŚ osobiście (zwykle to coś lądowało prosto w stłuczce :P)



to hutowy żyrandol


a to szklany robot ;)


i tyle ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kto nas czyta