poniedziałek, 17 maja 2010

samodzielność - starcie drugie

Dziś drugi wieczór kiedy to Tymko zasypia sam
Dziś jest trochę gorzej niż wczoraj, nie ma histerii ani płaczu, ale widać że już wie o co chodzi i że to początek nowej świeckiej tradycji....

Dziś Tymko 4 razy chciał pić, gdyby nie mój sprzeciw pewnie wciągnąłby 1,5 litra płynów ;) wydusił z siebie mikrokupkę i minisiuśki, stwierdził że ma mokrą bluzeczkę (fakt, przy ostatnim spożywaniu wody nieco jej śmiało kapnąć na piżamkowego misia). Następnie Tata źle przykrył Synka, a później Dziecko stwierdziło że już nie chce spać pod tatowym kocykiem (czytaj kołdrą) której to domagało się 20 minut wcześniej, a bajka o samodzielnej dzidzi która umie zasypiać sama w swoim pokoiku trwała zdecydowanie zbyt krótko...

I kiedy już Tatka spytał czy ma do Niego pójść a ja zaproponowałam żebyśmy dali Mu jeszcze 10 minut.... Tymko usnął. Bez płaczu, bez krzyków, z odrobiną jęków i marudzeń.

A za 2h z kotkiem pod pachą i kocykiem w ręku zawita w naszym łóżku :D
jak co noc od około 900 nocy...

Dobranoc Synku!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kto nas czyta