Jeszcze w maju (!) nasza Droga Ciocia Ania, mama cudnej Juleńki, udała się z nami do Łazienek i spowodowała Tymkową pierwszą profesjonalną plenerową sesję fotograficzną. Z wielu względów była to sesja dziewicza :), ale jakże udana! Wklejam fotki dopiero teraz, ponieważ stałam się ich szczęśliwą posiadaczką zaledwie kilka dni temu.... tak jakoś wyszło.
Chwalę się zatem zdjęciami. Sesja dokładnie taka o jakiej marzyłam - naturalna, spontaniczna i reporterska. Tymko jeszcze z długimi włosami :) Teraz ma już odrośnięte nieco ale i tak sporo krótsze niż na fotkach od Ani. Droga Ciociu - dziękujemy!!!
I wszystkim chętnym polecamy usługi Ani!
Chwalę się zatem zdjęciami. Sesja dokładnie taka o jakiej marzyłam - naturalna, spontaniczna i reporterska. Tymko jeszcze z długimi włosami :) Teraz ma już odrośnięte nieco ale i tak sporo krótsze niż na fotkach od Ani. Droga Ciociu - dziękujemy!!!
I wszystkim chętnym polecamy usługi Ani!










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz