


....lub w chuście, wtulony w Mamcię


Lula - helllooołł!

W ogóle stwierdzam z żalem że mam bardzo mało zdjęć z Tymkiem. W sensie że jesteśmy uwiecznieni oboje i do tego ładnie wyglądamy :) Oto jedno z nielicznych, tak się ucieszyłam że znalazłam tę fotkę w odmętach licznych folderów z Tymkowymi zdjęciami, że postanowiłam zamieścić - dla potomności :)

A na koniec zapowiadam przerwę w pisaniu - co najmniej tydzień nie spodziewajcie się donosów. Czekają mnie ciężkie dni, czasochłonne zajęcia i..... chciałabym żeby już było za tydzień! serio serio
do zobaczenia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz