poniedziałek, 5 stycznia 2009

Listopadziątkowy temat topowy - usypianie

Usypianie Bardzo Młodego Ludzia spędza sen z powiek niejednej Mamie i niejednemu Tacie.
Każdy Rodzic próbuje opracować najskuteczniejszą technikę. Niejedno drzewo ścięto byśmy mogli czytać wspaniałe książki-poradniki o tym kiedy, jak, gdzie i jak szybko POWINNO usypiać nasze dziecko.
Pozwoliłam sobie wyrzucić te wszystkie mądre księgi, z pamięci wymazać to co z nich wyczytałam, uodpornić się na pełne zdziwienia lub politowania komentarze i dać szansę naturze, naszej miłości i Tymkowym potrzebom.
Ileż radości dają nam nasze wieczorne przytulaski
Ileż byśmy stracili gdyby usypianie sprowadzało się do buziaczka w czółko i zamknięcia za sobą drzwi...

Oczywiście nie zawsze usypianie Tymkowe jest miłe, łatwe, przyjemne i szybkie, ale zwykle winowajcy takich sytuacji są znani i nie do przeskoczenia. No bo na ząbkowanie lub choroby nie poradzimy...

Dziś wieczór z Tymkiem był z tych moich najulubieńszych. Tymcio rozkoszny, przytulasiński, wymęczony żłobkowymi wrażeniami... Najpierw szybka kąpiel. Szybka bo.... Tymek rozprawił się z korkiem i woda uciekła :) Potem piżamka (pajacyk - I love Daddy) i fru do kuchni zrobić kaszencję. Jednak zamiast kaszki na kolacje Tymek skonsumował kolejną porcje rozrywki:


Po chwili zabawy poszliśmy do sypialni, zapakowałam Tymka do śpiworka, zgasiliśmy lampkę, położyliśmy się i... wrócił Tata. Ta da!

Tymek sprawdza czy Tatuś dokładnie umył ręce:


Tymek zaganiany na materac wygląda tak:


Gasimy światełko (uprzejmie proszę o przemilczenie tematu estetyki drugiego planu - ale oto dowód że łóżeczko nie stoi bezużytecznie, ;P )




Teraz wszyscy leżymy na naszym wypaśnym, 7-dmio strefowym materacu. Trochę Tymuś cyca, trochę śpiewa, trochę się przytula.

Efekt końcowy wygląda TAK:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kto nas czyta