niedziela, 4 stycznia 2009

za ciosem

Dziś z rozpędu i wciąż wielkiej chęci kolejny wpis
Niedzielny wieczór, po feriach chorobowo-świąteczno-sylwestrowych (w sumie prawie 4 tygodnie) nie jest zbyt wesoły.
Nieco obawiam sie Tymowego powrotu do żłobka po tak długiej przerwie.

Ciocie w żłobku z pewością będą mile zaskoczne nowymi umiejętościami Tymka - chodzenie, niezwykła potrzeba samodzielnego jedzenia a także świadome "NIE!" - nie mogą zostać niezauważone :)

Musimy jakoś przetrwać najbliższe dwa tygodnie - oby w zdrowiu!
plizzz, plizzz, plizzzz
a potem szkolne ferie zimowe i znowu 2 tygodnie tylko dla nas, oł jeeaaaah!

Poniżej kilka fotek z naszego piątkowego spaceru powrotnego z przychodni

sceneria może niezbyt romantyczna, ale jakie wrażenia! ;)




Nas już znacie




Jednooki ;) dobrze że nie Bandyta :)


Świat jest okrutnie ciekawy. np taka studzienka....


Lewa noga, prawa noga, lewa noga...

3 komentarze:

  1. Gratulacje z powodu idei i życzenia wytrwałości. czytanie bloga i oglądanie Was tamże jest dużo fajniejsze niż np. nasza klasa. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Lila gratulacje z okazji założenia bloga!!!! Powiem Ci szczerze, że masz pióro do pisania, wenę i z czego jesteś znana niebane poczucie humoru.
    Bede sie zaczytywać i podgladać od czasu do czasu.
    Ściskam
    PS buziaczek słodziak od Aluśki
    Lula

    OdpowiedzUsuń
  3. I wyszło szydło z worka...Trochę techniki i Lula nie wie co ma wpisać -dlatego Lula jest "Anonimowy"
    :)
    mam,mam,mam...blondynka

    OdpowiedzUsuń

Kto nas czyta