Niedzielny wieczór, po feriach chorobowo-świąteczno-sylwestrowych (w sumie prawie 4 tygodnie) nie jest zbyt wesoły.
Nieco obawiam sie Tymowego powrotu do żłobka po tak długiej przerwie.
Ciocie w żłobku z pewością będą mile zaskoczne nowymi umiejętościami Tymka - chodzenie, niezwykła potrzeba samodzielnego jedzenia a także świadome "NIE!" - nie mogą zostać niezauważone :)
Musimy jakoś przetrwać najbliższe dwa tygodnie - oby w zdrowiu!
plizzz, plizzz, plizzzz
a potem szkolne ferie zimowe i znowu 2 tygodnie tylko dla nas, oł jeeaaaah!
Poniżej kilka fotek z naszego piątkowego spaceru powrotnego z przychodni
sceneria może niezbyt romantyczna, ale jakie wrażenia! ;)
Nas już znacie


Jednooki ;) dobrze że nie Bandyta :)

Świat jest okrutnie ciekawy. np taka studzienka....

Lewa noga, prawa noga, lewa noga...
Gratulacje z powodu idei i życzenia wytrwałości. czytanie bloga i oglądanie Was tamże jest dużo fajniejsze niż np. nasza klasa. Powodzenia!
OdpowiedzUsuńLila gratulacje z okazji założenia bloga!!!! Powiem Ci szczerze, że masz pióro do pisania, wenę i z czego jesteś znana niebane poczucie humoru.
OdpowiedzUsuńBede sie zaczytywać i podgladać od czasu do czasu.
Ściskam
PS buziaczek słodziak od Aluśki
Lula
I wyszło szydło z worka...Trochę techniki i Lula nie wie co ma wpisać -dlatego Lula jest "Anonimowy"
OdpowiedzUsuń:)
mam,mam,mam...blondynka