W piątek Tola skończyła 2 latka! 2 wspaniałe, pełne emocji lata... dziś był tort i garstka gości.
w oczekiwaniu na gości krótka sesja foto
Tymek często mówi że nie lubi Toli. Czasem jednak widać że bardzo Ją kocha i w tych złych momentach myślę że po prostu On nieco tęskni za czasami kiedy był tylko ON i my. A przecież bez tej Małej słodkiej Dziewczynki nasze życie było by dużo nudniejsze...i puste.
Toli tort

oczywiście robiłam go ja ;) bo wiecie że robię torty, raaaaajt? ;) Marzył mi się tort z sową ale jak na złość nikt nie życzył sobie sowy...a przecież sowy są teraz bardzo na topie... phi!
Dwuletnia Tola.... zabawne, niedawno komuś mówiłam że Tola nie za wiele gada i że pewnie rozgada się po 2. urodzinkach i co? ledwo wstała wczoraj (sobota - dzień po uro) i z Jej ust pało piękne słowo ka-czka. A potem powtarzała jeszcze kilka innych słówek. Słodziak mój ;)
Dwuletnia Tola... jest dużą Dziewczynką. Nosi ubranka 92-98, waży 13 kg, wciąz jest moim cycoszkiem... juz raz próbowałam Ją odstawić i nawet jakies sukcesy zaczęły się pojawiac gdy Tola się rozchorowała i nie miałam zwyczajnie sumienia. No nic, kiedys się uda, myślę że przed matura Ją odcycuję :) a poza tym ja zwyczajnie to lubię. Te nasze chwilki (bo to chwilki), tak bliziutko, tylko Ona i ja. Poza tym to już ostatni raz... więcej mnie to nie spotka. A prawda taka że TAK blisko już się z dzieckiem nigdy nie jest. Potem tylko coraz dalej i dalej i nawet gdy się ma tak przytulaśne dzieci jak Tolka i Tymek to to juz nie jest TO samo.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz