z Dziadkami na weekend na działkę. Zawiozłam Go wczoraj wieczorem i dziś skoro świt Babcia wyrwała dziecię ze snu (a przynajmniej tak planowała, hehee) i ziiuuuuuu pojechali.... a tymczasem my.... my idziemy dziś na weselnego grilla i będziem się bawić do nieprzytomności ;D a potem wrócimy do naszego mieszkanka, razem z koczującymi u nas przyjaciółmi i... obawiam się że ta noc będzie dłuuuga a jutro będzie ciężkie ;)
no ale póki co lecę po produkty pierwszej potrzeby na jutrzejsze śniadanko - kefiry, parówki, cytryny i itp ;)
have a nice weekend!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz