Udało nam się (Izolldzie i mi) zorganizować dzieciakom wycieczkę do remizy strażackiej na ul. Polnej!!! Dzieciaki strasznie się cieszyły, tydzień wcześniej już żyły wycieczką i (przynajmniej Tymon) planowały zabranie plecaka i chusteczek i czegoś do picia ;) w końcu jak wycieczka to wycieczka ;))
wreszcie nadszedł ten długo wyczekiwany dzień i pod przedszkole zajechał zielony (!) autokar i 23 3,5-latków opuściło mury przedszkola. Pod czujną opieką Pań - oczywiście! I Cioci Izy ;) która to tę wspaniałą dokumentację fotograficzną popełniła!
Opuszczają mury przedszkola


W autokarze. Emocje sięgają zenitu. "Mamo i tam były takie fotele jak w samolocie!"

Z grubej rury... nie ma to jak spektakularnie rozpocząć wizytę!

Wóz strażacki mieści w sobie wiele...rzeczy i niespodzianek. Z pewnością


Ładnemu we wszystkim ładnie. Zuzia.

Te syreny strasznie głośno wyją!

W wozie

A to zdjęcie dla mnie. Zawsze się zastanawiałam czy TO prawda. I jednak prawda!

Maskę włóż!

Czym jest ta ściana mogę się jedynie domyślać. Jutro spytam Ciocię Izę czy dobrze myślę.

Centrum dowodzenia

Nawet strażacką sypialnię zwiedzali!

Gablotki....

muzeum?

Poczęstunek w remizie. Ciasteczka były z pewnością wyjątkowo pyszne ;)

Koniec, buuuu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz