13 maja 2010 roku dwie Matki odebrawszy swoje dzieci z klubiko-żłobków udały się na pobliski plac zabaw. Było piękne popołudnie. Świeciło wiosenne słonce, wiał lekki wiatr. Na niebie kłębiły się malownicze i puchate chmury.

Humory dopisywały i nic nie wskazywało iż TA czwórka zostanie posądzona o popełnienie przestępstwa a przynajmniej wykroczenia!
Wszystko zaczęło się dość niewinnie. Trudno teraz jednoznacznie stwierdzić Kto był pomysłodawcą zabawy. Teraz to już nie istotne. Ważne za to że oboje Mocno Nieletnich Dzieci zaczęło zabawę...błotkiem. Błotko - to zostało potwierdzone przez specjalne jednostki - powstało w wyniku mieszania się górnej warstwy podłoża pokrywającego plac zabaw z opadem deszczowym ostatnich dni. Największe zasoby błotka znajdowały się wówczas w bezpośrednim sąsiedztwie niczego się niespodziewających drabinek.

Szybko okazało się że Mali Winowajcy są przygotowani do akcji - co sugeruje że wszystko było zaplanowane i przemyślane. Bo skądinąd mogliby mieć patyczki, hę?


Trochę beztroskiej zabawy dla zmylenia przeciwnika i uśpienia czujności Dorosłych.

A oto i CZYN! Zgromadzony materiał dowodowy wskazuje że 13. maja drabinki zostały wymazane błotkiem przez conajmniej jednego Sprawcę....

a najprawdopodobniej Dwoje

Zbulwersowani przechodnie oraz zgromadzeni opiekunowie innych dzieci patrzyli wymownie na Tę Dwojkę oraz z wyraźną pretensją na Matki. Jednak Matki - ewidentnie winne zaniechania czynności - siedziały jak zauroczone patrząc jak to ich pierwodorne potomstwo wymyśla i realizuje kreatywną i co najważniejsze zajmującą niezwykle na dłuższy czas zabawę.
Wysoki Sądzie - przyznaję się do winy! Obiecuję poprawę. A wszystkie biedne dzieci które pobrudziły się o wysmarowaną błotkiem drabinkę przepraszam. Rozważam wykupienie spotu tuż przed głównym wydaniem faktów.
Parę dni po opisanym powyżej incydencie nadeszły deszcze które zmyły błotko z drabinek.
Zmyły także dobytek wielu ludzi, utopiły wiele zwierząt, zniszczyły nadzieję i zabrały poczucie bezpieczenstwa.
Już chyba wolę brudne drabinki...
Ja zdecydowanie też. Myślę że nałożą Wam karę w postaci wyprania wszystkich zabrudzonych ciuszków innych dzieci ;)
OdpowiedzUsuńJa i tak piorę ubranka dla połowy osiedla ;) więc uchylam się od kary :D
OdpowiedzUsuń