Wczorajszy sobotni słoneczny jesienny dzień spędziliśmy na działce
W przedzimowe porządki zaangażowani byli wszyscy.... no prawie wszyscy ;P ale nie ważne kto pracował a kto się lenił - ważne kto pracował najciężej i wkładał najwięcej wysiłku i zaangażowania.
Panie i Panowie, oto dzielni ogrodnicy!
Najpierw liście trzeba było zagrabić na (przepraszam) kupę, potem załadować do koszyka, koszyk zataszczyć w pobliże ogniska i przekazać Babci lub Wujkowi, którzy to wrzucali liście do ogniska




Zrobiliśmy niezłą wędzarnię... dymu mnóstwo!

Po ciężkiej fizycznej pracy dwóch strudzonych pracusiów odpoczywa (wędzi się) koło ogniska (kupy popiołu)


A potem Dziadek wypatrzył klucz odlatujących żurawi... to znak że faktycznie możemy uznać sezon działkowy A.D. 2009 za zakończony ;( byle do wiosny!

A to mała zdrada tajemnicy.... czynimy Tymkowi pokoik! WRESZCIE! Póki co wygląda tak jak na zdjęciu poniżej. Tatka pięknie się stara i maluje to co Mamci wymyśli ;) część mebli już jest, wciąż szukamy godnej szafy. Będzie ślicznie!

fiu fiu... zapowiada się fajnie ;))
OdpowiedzUsuń