środa, 19 sierpnia 2009

bo za nami weekend pełen wrażeń

Ależ wspaniały weekend za nami! Nie wiem czy dam radę opisać całą jego wspaniałość w jednym poście ;) no ale od początku...

miniony weekend był tzw i kochanym przez wszystkich Polaków Długim Weekendem ;) Nie był to klasyczny długi weekend ponieważ święto wypadało w sobotę, ale z tej okazji należał się każdemu uczciwie pracującemu na etacie dzień wolny gratis ;) Z tej okazji, dostawszy w pracy wolny poniedziałek, wybłagawszy u Szefa wolny piątek i oznajmiwszy Tymkowemu Tacie że wyjeżdżamy :) spowodowaliśmy rodzinny wypad na prawie całe 4 dni! Nasze mini wakacje rozpoczęliśmy w piątek, opuściwszy Stolicę w samiusie południe. Specjalnie o tej porze, żeby dać szansę Tymkowi na przespanie większej części podróży. Ponieważ nie tylko my mieliśmy wolne ruch na trasie był spory i więcej niż szacowaliśmy czasu zajęło pokonanie nam tych zaledwie 250 km które mieliśmy do przejechania, by znaleźć się w LUBLIŃCU! Do Lublińca zaprosiły nas nasze forumowe Koleżanki - Milenka z Mamą Anią. Zaproszonych było mnóstwo a przyjechało - jak zwykle - garstka. Ale za to miałyśmy okazje dokładnie się sobie "przyjrzeć" ;)

Milenka mieszka w pięknym starym domu! Niestety nie zrobiłam zdjęcia ani jednego, ale wierzcie mi - ten dom ma to COŚ - mogłabym w takim mieszkać! W Milenkowie jest wiele fascynujących rzeczy - najfajniejszy okazał się traktor, na którym odbyła się sesja, modele pozowali fachowo, a ja pokażę tu tylko zdjęcia Tymkowskiego ;P BO TAK, hehe









Milenkowy Tata jest najprawdziwszym Szefem Kuchni i świetnym kucharzem i przygotował dla nas wspaniałe i przepyszne przyjęcie! Były różne specjały, objedliśmy się strasznie! Hmmmm

Szef na stanowisku


Szef - dumny Tata



Spędzaliśmy razem miło czas, na gadkach wszelkich - oczywiście głównie o dzieciach, bo o czym by tu innym można rozmawiać ;P Tymko zawsze musi obdarzyć szczególną sympatią którąś Ciocię. Tym razem ten zaszczyt spotkał Ciocię Dorotkę, która cierpliwie znosiła jego zaloty ;)
On chyba wyczuwa fajnych ludzi ;D


Tu fotka grupowa, choć grupa niekompletna niestety


Myśli...

Zabawa z Agnieszką, starszą koleżanką


O! A tu jedna z niewielu fotek na którą załapała się nasza Gospodyni - Milenkowa Mama (pierwsza z lewej)



To było naprawdę fajne spotkanie! Jakże inaczej spotkać się z kimś twarzą w twarz, posłuchać głosu, obserwować gesty... Dzięki Wszystkim!

A następnym razem doniosę o kaskaderskich wyczynach Tymka na bełchatowskiej ziemi

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kto nas czyta