wtorek, 21 lipca 2009

bywało samodzielnie

A co się rozpisywała będę....



podwieczorek na świeżym


śniadanie na świeżym


dżem prosto ze słoika


nocnikowe katusze


robimy racuszki


po sandałkach, trampkach i kaloszach przyszła pora na trudniejsze zadanie



a na koniec moje ulubione ;)

najpierw zjedli obiadek na świeżym


rybka była pyszna, ziemniaczki i marchewka pyszne, ale groszek był najlepszy!

a na koniec..... (klik w trójkącik)




doprawili michą marchewki z groszkiem..... zjedli wszystko!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kto nas czyta