Hasania wspólnego Tymka i Helenki właściwie nie było. Tymek tu - Helenka tam, Helenka na huśtawce - Tymek w piachu, Helenka w piachu - Tymek uprawia rurozjazdy.
Bruuuuum, bruuuuum




a kuku!

Interesy...


Nić sympatii i porozumienia pojawiła się dopiero w drodze powrotnej, kiedy już Każde siedziało bezpiecznie w swoim wózku. Ciocia Iza poczęstowała bułą pokoju i nie było wyjścia - musiało być miło!


Najbardziej wzruszyło mnie jednak nasze pożegnanie - Tymek aż się rozpłakał z rozpaczy. Dziewczyny! Czujecie TĘ odpowiedzialność??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz