Jest szansa że jeszcze w tym dziesięcioleciu..... ;P
U nas rzadko kiedy jest tak, że nie ma jakiś pr...zygód (żeby nie napisać problemów, hehe) - kłopociki były już na etapie kupowania i wycinania płyt na tę szafkę. Raz nawet wzywałam kierownika bo zostaliśmy niezbyt fajnie potraktowani przez stolarza... generalnie coraz mniej lubimy L.M. w Ursusie...
No ale kiedy wreszcie wszystkie niezbędne elementy zostały zdobyte i skompletowane, Chłopaki zabrali się za robotę. Tata dzielnie pomagał Tymkowi, trochę czasem przeszkadzał.....a z resztą - zobaczcie sami. Nie do przecenienia jest także wkład Kotek naszych - pełniły funkcje nadzorcze. Ja, jedynie jako skromny fotograf-dokumentalista.
Tato! Co to jest?

Aha! Poziomica!

Kurczaczki, jak się jej używa?

No to skręcam

Co dwa śrubokręty to nie jeden...

Na cztery ręce

Wkręcanie synchroniczne

szesnaście, dwanaście, siedem

Mierz Tato! Ja tu pilnuję!

Hmmmmmm.....coś mi sie nie podoba. Gdzie ta poziomica ?!?
(fachura, nie?)

Szafki nadal nie ma..tzn jest ale pojawiło się pewne ALE, które przedstawię w formie równania matematycznego, mam nadzieję że odpowiednio sobie je zinterpretujecie ;)
szafka idealnie prosta + krzywe ściany = stuk stuk, puk puk + mnóstwo sprzątania
ech
Może tak dać Tymiankowi trochę narzędzi chirurgicznych? Tak na przyszłość?
OdpowiedzUsuńproszę bardzo! czym skorupka za młodu...
OdpowiedzUsuńtylko może zacznijmy od czegoś w stylu stetoskopu a nie od skalpela :)