środa, 11 lutego 2009

smacznego!

dziś wpis kulinarny ;)

lubię gotować. I to bardzo. Ale tylko dlatego że nie robię tego codziennie. Codzienne gotowanie zepsułoby mi radość i sympatie mą do tego procesu szlag by trafił. Gotuję zatem kiedy mnie najdzie, i tylko to, na co mam ochotę :) To powoduje że nie codziennie obiad gości w naszym domu, choć dla Tymka zwykle zawsze coś domowego się znajdzie - spokojnie :), aż tak wyrodną matką nie jestem, hehehe. Jestem za to wyrodną nie-żoną, no ale cóż, nikt nie jest doskonały a poza tym to moja jedyna wada, buheheheheheee
Oczywiście gotuję bardzo dobrze, smacznie i w ogóle :) wiem - bo mi smakuje ;) i Tymkowi póki co wszystko też. I tego się trzymam!

Dziś był dzień gotowania. Gotowania i smażenia. Dzień dwóch Tymkowych debiutów smakowych - zupa porowa i placki z jabłkami ... mniamiiii

Jeśli chodzi o porową zupę to bardzo ją lubię. Rzadko robię, a więc rzadko jadamy, a to przecież prosta zupa niezwykle. A jaka pyszna! Z rozgotowanym ryżem bardzo Tymkowi smakowała, zjadł wielgaśną porcję i mlaskał, i wydawał pełne zachwytu okrzyki. Tada!

Racuszki to smak mego dzieciństwa. Obie Babcie raczyły mnie nimi dość często. Obie robiły oczywiście przepyszne, choć Każda nieco inne. Niejeden raz próbowałam zrobić TAKIE racuszki jak robiła Babcia W. I nigdy mi się nie udało. Cudowałam, kombinowałam i nigdy nie odtworzyłam TEGO smaku. A dziś? Dziś decyzja o racuchach była spontaniczna i nawet nie byłam pewna czy mam mąkę w szafce (dość rzadko robię mącznie). I co? Wsypałam, wbiłam i wlałam wszystko "na oko", szybko wkroiłam dwa jabłka, i usmażyłam. I...bingo! To jest TO! Wyszły dokładnie takie jak powinny. Idealny, babciny smak placuszków z jabłkami. Albo się starzeję, albo osiągam perfekcję albo to był mega fuks :)

oto nasza wyżeeeerraaaa


kto to wszystko zje?


no to jemy


racuszka?

1 komentarz:

  1. oj narobiłaś mi smaki na placuszki z jabłkami..... mniam mniam :) Tymuś widać zachwycony! Channtall

    OdpowiedzUsuń

Kto nas czyta