poniedziałek, 2 lutego 2009

cóż to był za weekend

Och działo się, działo

To był wesoły weekend – w nocy z piątku na sobotę przyjechały do nas Tosia z Marysią! Zabrały łaskawie ze sobą Rodziców – się Staruszki w domu same nudzić miały?

Atrakcji i zajęć wszyscy mieliśmy wieeeele – dzieciaki bawiły, wyrywały, sprzeczały, szalały

Mamy – zabawiały, godziły, rozdzielały, upominały, karmiły, przytulały, myły, czesały, pilnowały, gotowały, poiły, pocieszały, rozśmieszały,

Tatowie – siedzieli, leżeli…..poszli po pieczywo…..piwo pili :P

Drugie (i chyba ostatnie) życie przewijaka:





Poza błogim wspólnym nic(?)nierobieniem byliśmy na spacerze w Łazienkach, Tatkowie zabrali dzieciarnię na sanki oraz szaleliśmy w Ikei (do tej pory bolą mnie nogi :P). Z Ikei poza kilkunastoma niezwykle niezbędnymi drobiazgami przytachaliśmy wypasione igloo. Igloo – norka dla Tymka.

Jak się okazało z igloo można robić wiele:


Można warować przed igloo


Można siedzieć w igloo


Można patrzeć do góry w igloo



Można leżeć na brzuchu w igloo



Można przytulać igloo






A dziś Tymuś skończył 15 miesięcy!
Ostatnio jest strasznie wesoły - ciągle się uśmiecha, śmieje, rży, wygłupia, śpiewa i tańczy i hopsa-hopsuje. Nieustannie poprawia mi humor. Gdyby tak dało się robić z tej jego radosci życia tabletki rozweselające, albo choć napar, wywar czy inny dżem. Koiłby niejedną zranioną i cierpiącą duszę. Relaksowałyby niejedną zestresowaną psychikę. Rozweselałby niejednego smutnego ludzia.

Dziś znowu trochę prywaty. Właściwie blog miał być o Tymku i dla Tymka. Ale wokół nas toczy się życie, dzieją się różne rzeczy, jedne smutne, drugie wesołe. Nie są one bez wpływu na moje nastroje, a tym samym na Tymkowe życie. Bardzo chciałabym żeby wszyscy bliscy mi Ludzie byli szczęśliwi, a przynajmniej żeby nie spotykało Ich nic złego. Niestety nie mam Mocy. Nikt ani nic jej nie ma...

Przytulamy bardzo mocno i pozdrawiamy serdecznie Cierpiacą Duszę Cioci E.

i jednocześnie cieszymy się ogromnie radością Cioci A. i Wujka K., do ktorych dziś dołączyła Juleńka.

2 komentarze:

  1. Dzieciaki sa cudowne i to One maja MOC - dlatego sa esencja zycia i radoscia dla rodzicow, przyjaciol, dziadkow, wujkow, cioc etc. A zycie, coz ono rzadzi sie swoimi prawami a my mozemy tylko pragnac i zyczyc (sobie i innym) i starac sie te zyczenia zrealizowac.
    Kocham Was.

    OdpowiedzUsuń

Kto nas czyta