W drodze z przedszkola do samochodu:
Tymko: Mamo, a gdzie będziemy teraz jechać?
Mama: Do domu Synku
T: a ręce będę musiał myć?
M: No tak, zawsze trzeba myć rączki jak się wraca do domu
T: ale ja nie będę nic dotykał to nie będą brudne! nie trzeba myć!
Żyjemy! Przeżyliśmy remont instalacji gazowej i dość mozolne doprowadzanie mieszkania do stanu wyjściowego. Potem przeziębienia i święta. Wszystko absorbujące i nieco męczące. Ale daliśmy radę ;) a jutro - koniec roku. Sylwester!
Pierwszy raz od nie-wiem-kiedy spędzimy tę noc w naszym mieszkanku. Może odwiedzą nas nasi Przyjaciele i będzie miło i przytulnie ;)
Trochę podsumowuję ten mijający Rok. Wiele się wydarzyło w życiu - tym dorosłym i tym dziecinnym. U Tymka największa zamiana - przedszkole i gwałtowny rozwój gadulstwa. Samodzielność i nowe umiejętności. Tona piosenek i wierszyków. Trochę przygód, atrakcji i zabawy. Myślę że to był po prostu dobry rok. Następny też taki będzie - to oczywiste! Bo się kochamy i lubimy spędzać razem czas. I niezależnie co robimy - ważne że robimy to razem.
Ważna wiadomość u mnie na blogu. Do 10 stycznia czekam na e-maile osób, które chcą mnie odwiedzać na blogu lub na wiadomości: lonia-jedryczka11@wp.pl. Po 10 stycznia tylko i wyłącznie te osoby będą miały dostęp do mnie. Przepraszam za zamieszanie. buziaki
OdpowiedzUsuń