niedziela, 19 kwietnia 2009

Tymko solenizant i odwołanie alarmu (chyba)

Na początku wspomnę tylko że CHYBA raczej JEDNAK nie ma wirusa w Tymkowie ;P
wszystkie znaki na niebie i ziemi i w sieci i na googlach wskazują że alarm był fałszywy

zatem ZAPRASZAM do Tymkowa ;))

Dziś w Rodzinie wielkie święto - imieniny Dziedzica ;)

pozwole sobie zacytować tlenowy opis Wuja W.

Na Tymona siej jęczmiona, byś do świętej Katarzyny poobsiewał koniczyny.

obchodów hucznych nie było - miałam zajęcia na uczelni w ten weekend i ani przygotować ani sił na przyjmowanie gości, ani ogarnąć chałupę porządniej...

przed południem Tymko z Q odwiedzili Dziadków Ru., a po popołudniu przyjechał Dziadek W. z Wujem G. Umówiliśmy się że będziemy czekali na Nich pod blokiem, bo prezentem był rowerek i chcieliśmy żeby Tymcio od razu mógł wypróbować swoje trójkołowe cacuszko ;)

Niestety Tymek nie był w najlepszym humorze i mimo że bardzo się staraliśmy to zachowywał się dość powściągliwie i z dystansem... bawiliśmy się w sumie chyba lepiej niż On :)


Czekamy na Gości (i prezent)


Tymku, zobacz jaki super rower!



Siedząc na rowerku



A oto my, Rodzice Solenizanta (i naleśniki od Babci L. - piknik pod blokiem, a co!)


Rundka z mamą


Drobne poprawki




Wujo się lansuje


z Dziadkiem W.



teraz Solenizant już śpi, zmęczony wrażeniami dzisiejszego Dnia

juro idzie do żłobka po kilkudniowej przerwie spowodowanej infekcją kaszląco-katarową



siejmy jęczmiona!!!

1 komentarz:

  1. Piękny rower! Też chcemy taki!!! Gdzie go można zanabyć drogą kupna? (i za ile?)
    I.

    OdpowiedzUsuń

Kto nas czyta