niedziela, 29 marca 2009

wiosna!!!

chyba wreszcie jest! wiossssna! najwyższa pora! ha!
co prawda Sadyba wciąz szaro-bura, trawniki wydeptane, upstrzone pozimowymi psimi.... wiecie czym. Drzewa nadal łyse i smutne. Krzewy podobnie. Ale od kilku dni czuć wiosnę, słońce coraz dłużej i mocniej nas grzeje. Mam nadzieję że przyroda ruszy niebawem i za parę tygodni będzie pięknie, świeżo i zielono.

My jesteśmy wymęczeni zimą. Wychorowani, bladzi, zmęczeni. Czekamy na słońce, witaminy, ciepełko i kolory...

trwa właśnie weekend pod hasłem - mama pracuje w domu, chłopaki pomagają Dziadkom Ru. w ogarnięciu poremontowego bajzelku ;) i wszyscy są zadowoleni. Mama ma ciszę i spokój, Tymek atrakcje, Q robotę a Dziadkowie pomocników :)

Pomimo napiętego planu udało nam się dziś wyskoczyć na rodzinny spacerek po naszej okolicy. Zauważyłam, a raczej upewniłam się ostatnio, że Tymek nie przepada za chodzeniem. Ciekawe po kim to ma.... ;> w końcu nie po to ma furaka żeby na nogach świat przemierzać ;) co nie??
zatem na spacer wybrał się z nami ponownie Paniczowy pojazd - póki co nogo-bieżny, ale od czegoś zacząć trzeba ;)






Dotarliśmy także na pobliski plac zabaw, gdzie główną atrakcją są huśtawki




Huśtawki są atrakcyjne, ale tylko póki na horyzoncie nie pojawi się coś atrakcyjniejszego ;)
rowerek:


a oto i ja - radosna, wypoczęta, zrelaksowana, uśmiechnięta, wylansowana.....



Po dość burzliwym rozstaniu z rowerkiem, Tymuś postanowił spróbować off-road'u
(szczęśliwie w nic nie wjechał, ani nie wdepnął)


O, i tyle naszego rodzinnego spacerowania.

Doniosę zainteresowanym naszą kondycją psychiczną i wyspaniem że jest nieco lepiej ;) trójka już prawie cała po tej stronie dziąsła. Obawiam się jednak że wychodzi pojedynczo ;( więc jeszcze wieeeele zębów przed nami ;/

a z pozytywnych nowin - Q zakupił dziś materiał na łóżko! zatem warsztat stolarski "Ru. i Syn" reaktywuje niebawem swą działalność...
Aha - szafa już już prawie gotowa ;) dziś Q kupił także brakujące elementy i będzie można zakończyć budowę ;) Zostanie jedynie zamówić i zamontować lustra...


Są deski - będzie robota!

Taaak, to za Tymkiem to moja piękna szafa - dzieło Chłopaków!


Na koniec - husiawkowy Tymek :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kto nas czyta