Nadchodzi wytęskniona wiosenka! wreszcie! co prawda w marcu jak w garncu i prognozy pogody zapowiadają na najbliższe dni deszcze i śnieg, ale pierwsze wiosenne dni za nami! I cudownie się złożyło że to właśnie weekend uraczył nas tak sprzyjającą aurą. Wciąż zimno ale jednak słonko i wiosenny deszcz - zapach wiosny roznosił się cudownie!
Wczoraj (sobota) byliśmy na spacerze oraz na obiedzie z naszą "paką" - długo niewidziani przyjaciele, wiele zmian i wspaniałych planów imprezowych :) gratulujemy wszystkim i każdemu (a dokładniej każdej z 3! naszych par po-słownych) z osobna.
Dziś przed obiadem u Dziadków Ru., udało nam się wyskoczyć na nasz podblokowy spacerniak. Zabraliśmy z sobą Tymkowy jeździk. Miałam przeczucie że będzie fajnie - i było! Niestety zdjęcia nie oddają radości z jaką Tymek pruł do przodu na swoich czterech kółkach ;) Zrobiliśmy wielgaśną rundę. Tymek szalał jak.... szalony :) a gdy opadał z sił Tata brał Go na hol :)) Ja jak zwykle po drugiej stronie obiektywu...cóż zrobić, taki los mój
Pierwsza prosta

Rodzinka w komplecie

Do przodu! Ku przygodzie!

Pierwszy kryzys - pierwszy hol




Tymek na smyczy.... a może to Tata na smyczy?

Czasem zbaczał z drogi

Dumny...mimo że wiatr w oczy wiał

A tu już wybieramy się na obiad do Dziadków

Film dokumentalny:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz